Hipisi – sposób i styl życia

‚Hipisi wyrośli na kanwie buntu przeciwko „wszystkiemu”. I to dosłownie, gdyż młodzi w tamtejszych czasach burzyli się przeciwko instytucjom, rodzinie, rządowi, ale także normom społecznym i konwenansowym. Odrzucali materializm i konsumpcjonizm, a swoje „spendy” budowali na tym, co wspólne (komunistyczne).

 

Kim byli hipisi?

Hipisami nazywano młodzieżowy ruch społeczno-kulturowy, który pojawił się w połowie lat 60. Po raz pierwszy zaobserwowano go wśród nastolatków żyjących na Zachodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. Niezwykle szybko został on również podchwycony przez młodzież europejską (już niecałe dwa lat później), w tym również Polskę – pod koniec lat 60 na polskich ulicach również można było spotkać hipisów.

Społecznościom hipisowskim nie w głowie był propogandwy przez zachodnią kulturą konsumpcyjny styl życia. Nie gloryfikowali – tak, jak większość współcześnie – dóbr materialnych, a swoją uwagę zwracali w kierunku wolności, zabawy i braku zobowiązań.

Nie chcieli być ograniczani przez żadne instytucje, również rodzinę. Poddawali w wątpliwość tradycje i – niezwykle chętnie – także władzę polityczną. Byli zażartymi pacyfistami, o czym świadczą organizowane przez nich liczne manifestacje przeciwko wojnom prowadzonym przez Stany Zjednoczone (i nie tylko).

 

Charakterystyczne cechy społeczności hipisowskiej

Hipisi wyróżniali się zarówno sposobem myślenia, jak i wyglądem. W zakresie ideowej sięgali oni do kazań biblijnych (np. Kazania na Górze), nauk buddyjskich, hinduistycznych, ale i tych pochodzących od współczesnych im mistycznych wizjonerów. Ten swoisty „miszmasz” sprawia, że leżące u podstaw ich ruchu ideologie budzą nieco wątpliwości, a zebranie w jedno kilku teorii rodzi myśl, iż ich badania – względem tworzenia własnej ideologii – nie były dość głębokie.

Zanim stwierdzimy, że podzielamy daną myśl, warto zawsze zapoznać się ze źródłami samodzielnie i to weryfikując je od strony kultury i historii ludzi, którzy pisali owe księgi. Pięknie brzmiące hasła miłości, wolności, a także wspólnoty, mogą okazać się wtedy zupełnie czym innym, niż za jakie w pierwszej chwili byśmy je uznali.

Hipisów trudno było nie rozpoznać w tłumie. Nawet dziś wyróżnić się mogą długimi włosami, luźnymi strojami, a także kolorowymi materiałami w różnego typu kwiaty. Współcześnie jednak trudno o spotkanie z grupą, która podzielałaby – w takim stopniu – ich pierwotne założenia.