wakacje

Wakacyjne pomysły na lato 2017

Do wakacji zostało jeszcze trochę czasu, ale zanim zniknie ostatni śnieg warto zastanowić się nad celem letniego wypoczynku. I zarezerwować wycieczkę bądź pobyt w kurorcie. Liczba wolnych miejsc z każdym tygodniem będzie się zmniejszać.

W kraju czy za granicą

W pierwszej kolejności należy podjąć decyzję, czy urlop będzie spędzało się w kraju, czy może jednak lepiej wybrać się za granicę. Z uwagi na bezpieczeństwo w 2016 roku spora liczba turystów zdecydowała się na ten pierwszy wariant. Jednak absolutnie nie można mówić o jakiejś masowej panice w społeczeństwie. Co ciekawe, zainteresowanie zagranicznymi wyjazdami nie tylko nie maleje, ale nawet wzrasta. Przyczyniają się do tego wciąż nowe pomysły biur podróży. W 2017 roku każdy turysta znajdzie zatem coś dla siebie, bez względu na to, czy zdecyduje się przekroczyć granicę.

Urlop w Polsce

W kraju na Wisłą wypoczywa się głównie na wybrzeżu, w górach lub na Mazurach. Wśród polskich turystów nie brakuje osób wiernych jednej destynacji i jeżdżących każdego roku w tym samym kierunku. Wielu lubi jednak różnorodność i poznawanie nowych miejsc. Lato kojarzy się głównie z kąpielami, sportami wodnymi oraz opalaniem. Zapewne dlatego większość turystów zostających w kraju wybierze Bałtyk. Gości nie zabraknie również na Mazurach. Amatorów aktywnego spędzania czasu, lubiących mierzyć się z wyzwaniami, jak co roku skuszą góry.  W podjęciu decyzji pomoże pewnie szybki przegląd cen w poszczególnych częściach kraju. Najwyższy rachunek za jedną osobę w ścisłym sezonie zapewne trzeba będzie zapłacić nad morzem, choć także mazurskie hotele do tanich nie należą. W średniej jakości hotelu trzeba liczyć się z kosztami rzędu 500-700 złotych za tygodniowy pobyt. W górach także tłok, choć o wolne miejsca łatwiej. Jest też nieco taniej, zwłaszcza jeżeli skorzysta się z oferty last minute na wakacje 2017.

Wczasy za granicą

Wakacje 2017 za granicą na pewno wciąż będą popularne. A także bardzo niejednorodne pod względem destynacji. Afryka Północna zdecydowanie straciła na znaczeniu z uwagi na niestabilną sytuację w tym regionie. Zainteresowaniem cieszą się natomiast dalsze podróże, jak chociażby na Kubę, do Wietnamu czy Tajlandii. Jeżeli chce się wypoczywać taniej i zostać w Europie, to niekwestionowanym liderem jest Grecja, gdzie pod koniec sezonu można za dwa tygodnie urlopu zapłacić około 500-700 złotych. Wychodzi tyle, ile w Polsce w środku lata za siedem dni. A pogoda znacznie bardziej pewna, nawet we wrześniu. Rosnącym zainteresowaniem cieszą się również Gruzja, Włochy, Litwa, a nawet Ukraina.